Dziesięć chrup to mało, dziesięć lat to dużo.
Przyjechałem 10 lat temu na dworzec w małym mjeście prosto z Łodzi. Duża mje adoptowała, bo byłem miły, kochany, nie zabierałem innym kotom jedzenia i byłem bardzo chory i biedny i bez oka. Dobry wybór! Ale w realu trochu byłem inny – nie aż tak miły, wredny, gryzłem wszystkich, lała się ze mnie kupa a […]
Znikłem z wizji.
No kurna bo Duża miała tyle na głowie, że nie chciała mojego żywota i przygód opisywać. A jest co opisywać, co zara Wam udowodnię. Postanowiłem nie jeść, to i schudłem. Panikowali, pińcet na jedzenie wydali i żem odnalazł swój smak i upodobałem se takie musy mięciusie jak podusia i smakowite, co je ciężko kupić i […]