Tōdai-ji i moje zdrowie.

Leżę se na kocu, fukam nosem a zarazem jestem na drugim końcu świata, bo ktoś o mje myślał i jak był w Japonii to mi sprawił niebywałą niespodziankę. Tōdai-ji to przeogromna świątynia i wjelce ważna. Można tam wymodlić sobie różne rzeczy, można se intencję obczaić i takie wotum kupić, żeby się intencja spełniła. Żem dostał […]

A co będzie, jeśli. Znaczy się rzecz o liściach.

Zuzanna lubi liście, lubi je nie tylko jesienią, lubi je szczególnie po zmroku i muszom być z wierzby. Chwyta je na balkonie, poluje i piszczy jak gUpia. Potem niesie liścia do domu, piszczy i ciska liść gdzieś – czasem nosi na łóżko, czasem byle gdzie. I tak od lat, jest wierzba, som liście, jest Zuzanna. […]