Dzień Bab, czyli pierwsze takie święto…

….kiedy nie ma z nami kocura do składania życzeń. Dostałyśmy po saszetce takiej deluks i po puszeczce takiej jeszcze trochę bardziej deluks, może i sznurek dostaniemy, ale trochę tych życzeń brak. Mi brak, bo Zuzanna to rozkwita psychicznie, jak mawia Duża, bez Morfooka, co na nią patrzy i bez Morfołapy, co ją strzelała z liścia. […]