Niebieski brzuch, czyli horror ze skalplem w tle.
Kolejna porcja wiadomości z oddali. Tym razem naprawdę Wam zmrożę krew w żyłach i będziecie mieć horror przed oczami. Opowiem o sobie, w sumie też wytłumaczę, czemu się tak długo znów nie odzywałam. Otóż milczałam jak kamień, bo miałam kamień. Albo i kilka. Ten rok to dla mnie walka z pęcherzem, wprawdzie ja tam z […]
Fala emigracji, czyli z kartonu w świat.
Ostatnio Was zostawiłam z opisem zawartości kartonu, która to zawartość zauroczyła Dużą. W Czechach taki karton to po prostu banánovka i można go wypożyczyć w specjalnych firmach, jak na przykład się przeprowadzacie. Tym razem bananowka była chyba jednak po pomidorach, czyli raczej rajčatovka pełna kota. Ta na samym końcu z tyłu. Według mnie NIC nie […]