Groźba pozamykania, czyli jak żyć.

Rok temu Duzi siedzieli w domu, bo była zaraza. Pozamykali im wszystko, siedzieli z nami, nie było źle. Sklepy z chrupami mieli otwarte, rozlewnie wina do butelek PET też, bo przecież to wszystko to jest jedzenie.  Mieliśmy więc co jeść i co pić. Minął rok się kółko zamknęło i znów pozamykali ale tak delikatniej. Jakby nie patrzeć […]