Zazębianie się, czyli urodziny, odchodziny.

Od rana coś się szykowało, siedziałam pod fotelem i coś mi się ogon puszył od myślenia. Najpierw sobie myślałam, że przecież to już dwa lata, jak nie mam Morfa, kocura, co mnie wychował, na swój sposób lubił i co mi pokazał, jak podbić świat.  Uczył mnie, że nawet jak nie mam nóg, to dojdę dokąd […]