Trumienka na talerzu, czyli powrót w wielkim stylu.

No cóż. W sumie bym się nie zdziwiła, gdyby Was tu już nie było. Zniknęłam na mnus..mnóstf…   no po prostu na długo. Dlaczego? No bo się dużo działo, Duża mi się nie chciała czy nie mogła ogarnąć, pochorowała się nam Kropka, no sporo mam do opowiadania, ale nie wiem, czy ma kto słuchać. Takie są […]