Czasem trzeba ich walnąć, czyli jak daję znaki stamtąd.
Wspominałem, że trzeba ludzi do pionu postawić. Są zakręceni, są smutni, mają te dusze jakieś takie zmatené, jak mówią Czesi. Mam tu moją piłkę z wąsami, chciałem w Dużą walnąć tą piłką, bo ugryźć jej, znaczy Dużej, nie mogę. Mam niebiańskie ząbki w porządku, ale są one za daleko. No więc turlam tę piłkę i […]
Jak coś jest dobre, po co to zmieniać, czyli konstanta.
Jestem. Wyjaśnić chcę parę spraw. Pisałem Wam, że Duża nie ogarnia, że zgubiła się, jak piłka pod kanapą. I to trwa, to siedzenie pod kanapą. Obiecałem wrócić i poogarniać, bo jak widać sami nie dają rady. Jak coś jest dobre, powinno zostać. Ale świat się kręci inaczej. Dobre znika i nie jest niestety tak, że […]