Smycz ta sama, czyli jak się pojawiam, chociaż mje nie ma.

Co ja Wam mogę powiedzieć, Motya ciężko zniósł podróż, niby się nie denerwował, ale u nas na zdrowiu mu się pogorszyło. Duża nawet nie pisała, że jest z nami, bo badali go dogłembnie i Duża się bała, żeby z nerwów i zmian choroby na eF nie dostał. Ale nie, dostał tylko leki i smakołyki, Duża […]