Koty w lesie i grzyb.

Wracam, raczej nie w wJelkim stylu, bo jako Czykita to mam taki swój koślawy styl, ale liczę, że zajrzycie.

Zaległa relacja od kotów w lesie – to mam dla Was.  Jest to o fundacji, z której JA jestem, a to już znaczy, że warto przeczytać. Była sobie ta fundacja Tabby Burasy i Spółka w małym mieście Zduńska Wola, ale coś komuś przeszkadzało, sąsiadom, otoczeniu.

No nic, dzięki różnych szczęśliwym wydarzeniom – jak u mnie znalezienie zagubionego cukierasa zagranicznego pod szafką – no dzięki takim wydarzeniom i dobrym ludziom koty mają dom fundacyjny w lesie.

Wiecie, są dosłownie w lesie – bo wieś tam jest otulona lasem i są w przenośni w lesie, bo trzeba jeszcze wiele pracy i kasy na remonty i takie tam. No i na zakupienie tego, bo to już ich będzie.

I teraz tak: jak ktoś mieszka gdzie koło Zduńskiej Woli, Łasku, może i Łodzi czy Sieradza i by chciał kota adoptować, to bardzo proszę pamiętajcie, że szukają domów, jest ich tam dużo, większość przeludzkich i stęsknionych jak cholera. Duża widziała, gwarantuje, mają tam STRASZNIE dużo kociej miłości i ogonków w górze. Pogadajcie z fundacją, zajrzyjcie, pomóżcie dobrą adopcją.

A teraz obrazy, kotów w sumie nie ma, bo moja Duża była tam moment po przeprowadzce, to jeszcze nie było jak focić. Ale jest dobry duch miejsca Ziutek, porzucony tam, zabiedzony ale wielce kochany, teraz bardzo choruje, trza i jemu pomóc.

Jest psica, co na oko groźna a zaraz brzuch wywala i koty też lubi. Jest wielki grzyb – prawie do kolan Dużej sięgał. Jest zdjęcie auta Dużej, to nie wiem po co, ale widać jak tam zielono.

I jest coś, czego na zdjęciach nie widać – potrzeby.

Można pomóc groszem na zbiórkę, można adoptować, można podarować coś, co im potrzebne, by byli w lesie ale tak pozytywnie i by mogli szukać domów i leczyć te koty.

W sumie to mi się tam podoba, mogłabym latem tam się na tyłku pokręcić w słońcu 🙂 ale mam dom, to ważne. Niech one też mają.

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kiedy-tracisz-dom

https://www.facebook.com/BurasySp

I obiecane obrazy: Ziutek z ciężką chorobą teraz, wJelki grzyb, auto, pies, co jest kochany i milusi ale nie malusi.

6 thoughts on “Koty w lesie i grzyb.

  1. Czykita, dobrze, że jesteś I że pamiętasz o swoich. Dzięki temu i ja wiem o Tabby Burasy i Spółka. A mają fajną akcję: 700 Wspaniałych

Dodaj komentarz