Potęga marzeń i codzienne potrzeby.

Duża zajmowała się codziennymi potrzebami i paczcie – skończył się papier w ludzkiej kuwecie.  Jest to zdarzenie, co się wie, że będzie, ale zawsze jakoś groźnie ludziów zaskakuje.

Dziwne.

Tym razem przemówiła rolka po papierze, że aż Duża porzuciła przyziemne i przyżwirkowe zajęcia. Zobaczcie:

Rolka przemówiła niespodzianie, jak Kołcz Morf (*).  Że jak coś jest takie niebywale dalekie, to może wcale nie takie trudne. Może trzeba sobie zdefiniować tego Marsa jako coś swojego do osiągnięcia?

Dla mnie to ciągły trening głosowy Dużej, ona już rozpoznaje polecenia, ale miesza je także i utrudnia. Traciłam nadzieję, ale ta rolka mi ją oddała, nadzieję, że Duża pojmie moje wrzaski, który oznacza „chcem mus”, a który „chcem podrap lewe ucho i daj cukierasa”. Mój własny Mars.

Dla zezowatej Zuzanny Marsem było ostatnio wskoczenie na łóżko. Mi się wydaje, że oprócz zeza jej przeszkadza też to, że nie umie żyć świadomie, jedną rzeczą, tylko skacze na łóżko, myśli o liściach na balkonie a łapą już macha do muchy na firance, to spada z wyra, mucha odlatuje a liści nie ma , bo nie spadły jeszcze.

Trzeba się skupić na chwili i na czynności.”W wielkim wszechświecie siedzę ja, Czykita, jedząc cukierasy i zadowolona macham stopami”.

A teraz powiążę sprytnie te dwie sprawy, odległe marzenia i życie tutaj teraz. Są to ludzie i koty z Tabby Burasy i Spółka.  https://www.facebook.com/BurasySp

Dom im się spod nóg usuwa, nie mogą tam zostać, potrzeba codzienna taki dom, ale kosztowna jak lot na Marsa. Ale oni jak ja z cukierasami – skoncentrowali się, zebrało się dużo dobrych ludzi i zbierają na ten DOM, co jest już mniej odległy, ale dużo jeszcze trzeba.

A wydawało się, że to takie nieosiągliwe jak chrupy w zamkniętym wiaderku.

Prosiłabym o pomoc dla nich – nawet kafelki zbierają, ludzi do pomocy, piątaki na zbiórkę, zakupy na bazarku na FB, pewnie i jakieś sprzęty. Są w Zduńskiej Woli i Fszystko, słowem Morfa, się przyda.

Tu zbiórka https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kiedy-tracisz-dom

Bez nich mnie by nie było. Trzeba im pomóc dolecieć na Marsa.

2 thoughts on “Potęga marzeń i codzienne potrzeby.

Dodaj komentarz