Mішок подарунків, czyli 2000 kilometrów.

Dzień Kota, przegapiłem. Sporo przegapiłem. Ale trzeba było pilnować dziada Motyi. Najpierw, nie bacząc na porę roku (znaczy było mu wszystko jedno, że jest zima), rozpoczął hodowanie grzyba na łbie. Maściom i nacieraniom nie było końca. A ile preparatów dostał, całą półkę. Grzyb się pożegnał (chyba), ale za to Motya wyłysiał w innych miejscach i […]
Trzy siwe wąsy, czyli dziewięć lat.
Nie będę Was zanudzać historią tUstej Zuzanny, brudnego gnojka z piłką w gębie, schroniskowej biedy oblepionej jakąś smołą. Faktem jest, że lata lecą i ma dziś DZIEWIĄTE!!!!! urodziny. To tak dużo lat niby, ale przecież jak Morf do nas przyjechał to miał jakoś tak właśnie z dziewięć i dopiero zaczął życiowe przygody. Tego się więc […]
Goście, goście, czyli wrzaski, awantury i kupa dobrego żarcia.
To ja dziś tak informacyjnie, ale mam nadzieję, że newsy też poczytacie 🙂 Odwiedzili nas goście. Kocur Whiskas, co nie chodzi i nie sika oraz gUpek zakiblowy Skarpetka, daliśmy jej na imię Vilma, żeby było światowo. Whiskasowi się u nas podobało: jadł, co dali, balkonował, uciekał na korytarz. On jest bardzo mądry i śliczny według […]
Pięcioro Fspaniałych, czyli z komórki na salony.
Gnojki – może wiecie z fb, że Matka Zastępcza znalazła w mieście na K. gnojki komórkowe, małe, trzydniowe chyba, leżały na różnych tam śmiećkach w takiej komórce zimnej nawet latem. Matka je zostawiła, leżały se brudne, głodne i chłodne. Od tego czasu minął już szmat czasu, miesiąc, i z sześciu zostało pięć, pięcioro Fspaniałych. Morfeusz […]