Szczęście w słoiku, czyli podarunek w styczniu.

Otrząśnięta po świętach przyłażę do Was z nowinami. Mam nadal problemy z pęcherzem, zmuszają mnie do picia, znaczy motywują i animują podstawiając wodę w różnych garnkach i miejscach. Dają złe proszki, ale potem mogę dostać małe jak rozum Zuzanny pocieszenie z suszonej kury. Ale tak małe, że ledwo je widzę. No może mi brzuch zasłania, […]