Hmyzí hotel, czyli telewizor za oknem.

Wiosna się zrobiła, czas był telewizor nastroić. Czykita sie wyspała, za robotę się zabrała. Oglądanie filmów o ptakach na jutubje ją czegoś nauczyło, mianowicie tego, że trzeba mieć owady, po czesku hmyz, żeby przylatywały ptaki. Zaopatrzyła się więc w dwa takie hotele, jeden ma już w cholerę mieszkańców, przepełniony jest hmyzem. No to dawaj drugi […]
Trzy siwe wąsy, czyli dziewięć lat.
Nie będę Was zanudzać historią tUstej Zuzanny, brudnego gnojka z piłką w gębie, schroniskowej biedy oblepionej jakąś smołą. Faktem jest, że lata lecą i ma dziś DZIEWIĄTE!!!!! urodziny. To tak dużo lat niby, ale przecież jak Morf do nas przyjechał to miał jakoś tak właśnie z dziewięć i dopiero zaczął życiowe przygody. Tego się więc […]
Szczęście w słoiku, czyli podarunek w styczniu.
Otrząśnięta po świętach przyłażę do Was z nowinami. Mam nadal problemy z pęcherzem, zmuszają mnie do picia, znaczy motywują i animują podstawiając wodę w różnych garnkach i miejscach. Dają złe proszki, ale potem mogę dostać małe jak rozum Zuzanny pocieszenie z suszonej kury. Ale tak małe, że ledwo je widzę. No może mi brzuch zasłania, […]
Gwiazdka, gwiazda, nawet dwie, czyli ostatnie okienko!
Dziękuję Wam, że razem stworzyliśmy taki fajny kalendarz adwentowy. Na to ostatnie okienko wybrałam bardzo pasujące pytanie: Najjaśniejsza gwiazda / Gwiazda we Wszechświecie, Czykitko? Wybrałam dwie gwiazdy, co świecą nam zawsze. Pewnie też macie swoje, pomyślimy o nich przy komicznych dżefkach, no nie? To już lećcie do choinek i smakołyków, samych dobrych dni, niech będzie […]
Kocie życie i łącząca choinka, czyli okienko dwudzieste trzecie.
Jak ktoś nie lata jak wściekły w gorączce, to zapraszam do nas :). Dziś przedostatnie okienko, wiele pytań ale temat jakby nie patrzeć jeden: Czy koty są popularnymi zwierzętami w Czechach? Czy jakieś rozwiązania dotyczące kotów warto przenieść z Czech do Polski i czy jest coś, co z kolei Czesi mogliby przyjąć od Polaków? Jak […]
Zemdlone dżefko, czyli dwudzieste pierwsze okienko.
Ktoś w wielce świątecznym nastroju zapytał o najlepszą technikę na zemdlenie choinki z perspektywy suwaczka. Ja nie przewracam choinek, za wysoko mi ją stawiali zawsze. Uważam też, że nie ma co się nawet starać, bo na tej choince nie ma NIC do jedzenia. Nie było, nie ma i nie będzie. Choinkę zemdleć potrafił Morfeusz i […]
Świąteczne porady jak zabić, czyli osiemnaste okienko.
W ten świąteczny czas pełen miłości jedna z Was pyta w imieniu swojego kota: To Czips chce jeszcze wiedzieć, czy Czykita ma jakiś patent, jak odgryźć człowiekowi rękę podczas odsikiwania. Otóż nie mam. Odsikują mnie od zawsze, to już ponad pięć lat. Drę się jakby mi wycinali wątrobę na żywca. Drę się zawsze. Może trzeba […]
Kto łazi pod oknami, czyli szesnaste okienko.
Pytacie o koty – takie co tu łażą, wolno żyjące, wolno biegające. Są. My mieszkamy w takim dziwnym miejscu, trochę bloków, dużo domków, jak to Duża mówi „poniemieckich” ale chodzi jej o rok budowy, dużo starej i nowej zieleni, spokojne uliczki. No i te koty. Dużą skręca wewnętrznie, jak kot sam łazi, ale one jakieś […]
Grzebanie pod talerzem, czyli czternaste okienko.
Dziś pogrzebiemy pod wigilijnym czeskim talerzem. Pytacie co tam jest. Nie ma tam nic do jedzenia, więc ja bym nie grzebała. Ale ludzie mają dziwne ciągoty. Dają tam, pod ten talerz, šupiny z kapra znaczy karpie łuski, z tej ryby. Najlepsze, że czasem można je kupić osobno, nie trzeba całego karpia. Po co to? Nie […]
Urodziny, czyli dwunaste okienko. Dla Kropki!
Rok temu, poważnie, to już rok, przyjechała do nas z daleka Kropka. Duża ją wypatrzyła w ogłoszeniu, że ma wielką chorobę, raczysko, że czasu mało ma, uszu już nie ma, a nos się psuje. Po tej operacji uszu żyje się jakiś czas, ale jakoś ze dwa lata, więc wychodziło, że się jej już naprawdę kończy […]