Czasem trzeba ich walnąć, czyli jak daję znaki stamtąd.

Wspominałem, że trzeba ludzi do pionu postawić. Są zakręceni, są smutni, mają te dusze jakieś takie zmatené, jak mówią Czesi. Mam tu moją piłkę z wąsami, chciałem w Dużą walnąć tą piłką, bo ugryźć jej, znaczy Dużej, nie mogę. Mam niebiańskie ząbki w porządku, ale są one za daleko. No więc turlam tę piłkę i […]

Trzy siwe wąsy, czyli dziewięć lat.

Nie będę Was zanudzać historią tUstej Zuzanny, brudnego gnojka z piłką w gębie, schroniskowej biedy oblepionej jakąś smołą. Faktem jest, że lata lecą i ma dziś DZIEWIĄTE!!!!! urodziny. To tak dużo lat niby, ale przecież jak Morf do nas przyjechał to miał jakoś tak właśnie z dziewięć i dopiero zaczął życiowe przygody. Tego się więc […]

Szczęście w słoiku, czyli podarunek w styczniu.

Otrząśnięta po świętach przyłażę do Was z nowinami. Mam nadal problemy z pęcherzem, zmuszają mnie do picia, znaczy motywują i animują podstawiając wodę w różnych garnkach i miejscach. Dają złe proszki, ale potem mogę dostać małe jak rozum Zuzanny pocieszenie z suszonej kury. Ale tak małe, że ledwo je widzę. No może mi brzuch zasłania, […]

Gwiazdka, gwiazda, nawet dwie, czyli ostatnie okienko!

Dziękuję Wam, że razem stworzyliśmy taki fajny kalendarz adwentowy. Na to ostatnie okienko wybrałam bardzo pasujące pytanie: Najjaśniejsza gwiazda / Gwiazda we Wszechświecie, Czykitko? Wybrałam dwie gwiazdy, co świecą nam zawsze. Pewnie też macie swoje, pomyślimy o nich przy komicznych dżefkach, no nie? To już lećcie do choinek i smakołyków, samych dobrych dni, niech będzie […]

Kocie życie i łącząca choinka, czyli okienko dwudzieste trzecie.

Jak ktoś nie lata jak wściekły w gorączce, to zapraszam do nas :). Dziś przedostatnie okienko, wiele pytań ale temat jakby nie patrzeć jeden: Czy koty są popularnymi zwierzętami w Czechach? Czy jakieś rozwiązania dotyczące kotów warto przenieść z Czech do Polski i czy jest coś, co z kolei Czesi mogliby przyjąć od Polaków? Jak […]

Jezulátko, czyli pouczające dwudzieste drugie okienko.

Zapytaliście o Jezulátko. To się wpisuje w mój świąteczny kalendarz, no to krótko opowiem. To jest figurka, stara bardzo, można ją zobaczyć w Pradze w kościele, figurka jest mała, ma mniej niż pięćdziesiąt centymetrów, za to ma podobno trzysta różnych ubranek na różne święta i dużo ozdób, ale za bardzo go nie przebierają, bo figurka […]

Zemdlone dżefko, czyli dwudzieste pierwsze okienko.

Ktoś w wielce świątecznym nastroju zapytał o najlepszą technikę na zemdlenie choinki z perspektywy suwaczka. Ja nie przewracam choinek, za wysoko mi ją stawiali zawsze. Uważam też, że nie ma co się nawet starać, bo na tej choince nie ma NIC do jedzenia. Nie było, nie ma i nie będzie. Choinkę zemdleć potrafił Morfeusz i […]

Trudne słowa, czyli dwudzieste okienko.

Pytacie mnie o trudne słowa, z którymi musiałam się mierzyć. Duża to musiała. Zaczynając od banków, ubezpieczalni, umów, kupowania lodówki, umawiania weta, no fszystkiego, na zakupie karmy dla mnie kończąc. Ja w tym czasie nauczyłam się słów, które dotyczyły mnie. Infekce močových cest, močové kameny, speciální krmivo, laboratorní testy . Ale tak poważnie to najgorsze […]

Świąteczne porady jak zabić, czyli osiemnaste okienko.

W ten świąteczny czas pełen miłości jedna z Was pyta w imieniu swojego kota: To Czips chce jeszcze wiedzieć, czy Czykita ma jakiś patent, jak odgryźć człowiekowi rękę podczas odsikiwania. Otóż nie mam. Odsikują mnie od zawsze, to już ponad pięć lat. Drę się jakby mi wycinali wątrobę na żywca. Drę się zawsze. Może trzeba […]

Pechowy kolor, czyli siedemnaste okienko.

Pytacie o pechowość czarnego kota. No on biedak jest chyba wszędzie pechowy, ale tu mają jeszcze tyle innych obyczajów, że ten czarny kot jakby mniej popularny w zabobonach. Ale faktem jest, mówi się także tu, że  černá kočka nosí smůlu. Znaczy przynosi pecha. Duża wyszperała, że marynarze dawno temu mogli dać żonie czarnego kota i […]