W nowym roku objawił sie nieco nowy Motya. Fizycznie zdrowy i troszkę grubszy – ALE – ale, no właśnie jest ale.
No właśnie, bo Motya nocami bardzo, bardzo płacze.
Jak ja kiedyś. Głowę gdzieś wsadzi, w ścianę się patrzy, wyje.
Wyje, bulgocze, wyjąc bulgocze i tak parę razy w nocy. Nawięcej dziewięć razy Duża naliczyła.
Jak widzi Dużych, to sie dziwi co tu robią i się znów na żywotność przełącza. Gada wesoło i mruczy.
No tak, mógłbym rzec – progres, bo jak ja, ja tak samo miałem. Ale to nie jest progres.
To ciężka choroba starych kotów.
A do tego Motya nie słyszy, to gada głośniej.
Dostał leki, naprawdę takie same, jak ja miałem na głowę. No i mu dają.
Czekają na progres. U mnie był, ale czekać trzeba z miesiąc.
No bo przecież nie chodzi o to, że tęskni, w kółko mruczy, uwala się na Dużym ochoczo, pomaga mu układać pucle, te małe komiczne papierki do składania i nie rozwala ich.
Ja bym rozwalał.
Jep, i latają.
Wcześniej chciałem zrozumieć tęsknotę, bo ja byłem tylko z Łodzi, on z innego kraju. I czytałem se i myślałem sobie, że może jest tak:

T.Szewczenko, Kobziarz, tłum. Wł. Syrokomla
ale raczej nie, bo Motya uniwersalnym kocim językiem się porozumiewa, wzrok kieruje na blat, kroki zaś do misek. Gwarzy bardzo wydajnie i skutecznie, miskę ma pełną. Znaczy nie miskę, bo on woli małe porcelanowe takie talerzyki. Ma trzy, każden ze złotą obwódką i uroczym wizerunkiem zwierzęcia hodowlanego.
Na kolana umi wleźć. Se myślę, nie jest tu obcy.
Tymczasem trzymajcie za niego kciuki, żeby mu się łeb przestawił. On pracuje intelektualnie nad łbem, pracuje z tymi puclami, paczcie. I leki też bierze.

PS. Pucla z Dużym ułożył. Niedawno ułożyli też autko z drewna, takie 3D. Jest nadzieja na ten łeb Motyi.
12 Responses
Cudny Motya, komicznie jak mój Tajson.
Cudny Motya, komiczny jak mój Tajson.
Trzymamy Kciuki za szybki progres ❤️❤️❤️
Ojej. To trzymamy kciuki za Motyę, żeby mu głowę naprawić i by Duzi mogli spać spokojnie
Ojej. Trzymamy kciuki za Motyę, żeby Duzi mogli spokojnie spać.
„I czytałem se i myślałem sobie, że może jest tak…” – nie i nie, i jeszcze raz nie.
Starość się Panu Bogu nie udała, i w ludzkim i kocim świecie.
Nasza Lilka robi dokładnie tak samo…
Dajemy czas – cieszymy się z każdego dodatkowego dnia..
Motya kochany najmocniejsze ✊✊ za szybki progres cudny Seniorku ❤️
Pięknie napisane. Piękny kot.
Mocne kciuki, żeby leki jak najszybciej zadziałały
Ja też trzymam kciuki najmocniej!
Motya Twoi Duzi nie rozumieją że Ty tak ogłaszasz miłość do nich-trzymaj się futrzaczku Zdróweczka jak najdłużej.