Subiektywny przegląd zabawek, czyli Czykita testuje.

Dziś jest święto Kotów. Nie będę Wam życzyć tego co wszyscy. Życzę Wam trafionych zabawek, udanych prezentów do rozrywkowania. Nie jest to proste do spełnienia. Wśród nas są miłośnicy piłek. Piłek twardych, mjętkich, flufatych, dzwoniących, z wąsami (Morf taką kochał). Myszek: śmierdzących, wełnianych, dźwięczących, z ogonem lub bez oczuf, świecących złowieszczo gałami albo rozerwanych na […]

Siedem lat, czyli najlepszego, kartoflany nosie.

14 lutego to nie tylko Walentynki, to Zuzanny urodzinki. Takie orientacyjne, bo ze schronu ją zabrali w majówkowy weekend, miała prawie trzy miesiące. 2014 rok był. Ona tu była przede mną, więc początków nie znam, ale wiem, że była obleśnie skąpana w smarze, smarki zaś miała w nosie i kaprawe oczy. Była klopsem, co nie […]

Kamienie w Minnesocie, czyli kot z pęcherzem.

Trochę przynudzam o sobie, ale musicie wiedzieć, że mam kamienie i to jakieś nieco tajemnicze, więc trzeba je zbadać, co to za meteoryty ze mnie wylazły.  Europa to podobno za mało na takie kamienie jak moje, więc pojechały do USA, podobno to daleko. Robię się jakby światowa coraz bardziej. Nie boli mnie, wszyscy się dziwią, […]