Pamięci Morfeusza
i Kefira.

Bez nich nie było by innych kotów, pomocy, przyjaźni. Nie byłoby też tego bloga.
Do zobaczenia Morfie.

Oswajamy starość i niepełnosprawność.

Urodziny, czyli dwunaste okienko. Dla Kropki!

Rok temu, poważnie, to już  rok, przyjechała do nas z daleka Kropka. Duża ją wypatrzyła w ogłoszeniu, że ma wielką chorobę, raczysko, że czasu mało ma, uszu już nie ma, a nos się psuje. Po tej operacji uszu żyje się

Czytaj więcej»

Przybyłam z wrzaskiem, czyli jedenaste okienko.

Czykito, jak Ty się w ogóle znalazłaś w tych Czechach? Pytacie, więc odpowiadam. Przyjechałam z wrzaskiem, wymiotami i wściekłością. Miałam też czipa i paszport. Wcześniej pojechał Duży i się osiedlał, ale duuuuuużo wcześniej. Potem Duża, a za trzy miesiące po

Czytaj więcej»

Muuu w krzakach, czyli dziewiąte okienko.

Pytanie brzmiało: czy Czesi mają trpasliki w ogródkach? Najwyraźniej ktoś kto pyta, zna trochę ten język, bo trpaslík to skrzat. Duża udała się na spacer i to nie dalej niż 15 minut od domu i zbadała kilka ogródków. W większości

Czytaj więcej»

Sens życia, czyli ósme okienko.

Zlepiłam w jedno dwa Wasze pytania i powstało – co jest w życiu najważniejsze, najprzyjemniejsze, najkocie? Ciężkie to i poważne. Ważne jest mieć ciepło i bezpiecznie. Lubię mieć podłogę ciepłą, bo mamy takie ogrzewanie, w dupsko mi ładnie grzeje, tylko

Czytaj więcej»

Szata czyni Czykitę, czyli szóste okienko.

Skąd taka wypasiona kreacja, pytacie. Potrzebna, bo balkonuję także przy złej pogodzie. Mam termoizolowaną krabičku, czyli pudełko, a na plecy takie ponczo ze stylowym guzikiem. Ponczo specjalnie dla mnie wykonała najlepsza ciocia od miękkich i kochanych kocyków @Tulinek Magic World 

Czytaj więcej»

Tonacja pustego brzucha, czyli piąte okienko.

Pytacie – jak skutecznie drzeć się o jedzenie? Głośno. Wytrwale. Żeby Duzi widzieli pustkę w kotku aż do zwieracza, żeby im mózg się okręcał w kółko i chciał uciec z łba przez otwór wielki. Dobrze jest wejść na wysokie rejestry

Czytaj więcej»

Ježíši Kriste, czyli czwarte okienko.

Nerwy się według mnie okazuje puszeniem ogona i waleniem tym ogonem. Potrafię też walnąć z liścia i ugryźć. No i Wasze pytanie, co taki podrapany czy ugryziony wet w Czechach powie? Nie bardzo wiem, bo nie słyszałam, większość pacjentów macha

Czytaj więcej»

Masz pytanie ? Napisz do mnie

Projekt i wykonanie SeeStudio.pl

 Wszelkie prawa zastrzeżone 2025